Stanisław Ignacy Witkiewicz

Najistotniejsze bebechy indywiduum
Fotografie 1900–1923
12.06–25.09.2021

1912-1914 to moment narodzin Witkacego, artysta dojrzewa, staje się autonomiczną jednostką niezależną od ojca—Stanisława Witkiewicza. Owocem gorączkowego poszukiwania najistotniejszych bebechów indywiduum są pierwsze w historii sztuki ciasne kadry. Fotografowanie zbliżeń twarzy pierwotnie posiadanym przez artystę sprzętem nie było możliwe, wobec czego w 1912 roku, by zrealizować swoje zamierzenia artystyczne, Stanisław Ignacy Witkiewicz zdecydował się na przerobienie obiektywu, o czym informował w liście do Heleny Czerwijowskiej: „Mam od dwóch tygodniu aparat do którego Helman przyczepił tamten obiektyw przy pomocy rury wodociągowej.”

Witkiewicz korzysta z rozwiązań bezkompromisowych w zakresie kadrowania i kształtowania kompozycji portretowych. Dwudziestoparoletni artysta poszukuje prawdy o najbliższych—rodzinie, kochankach i przyjaciołach. Niejednokrotnie „na sposób fotograficzny” eksploruje osoby ze swego najbliższego otoczenia ukazując tylko fragmenty ludzkiej fizys. Umiejętne wykorzystanie tych kluczowych dla fotografii środków kształtowania przekazu wizualnego wzmaga wrażenie dramaturgii sceny, intensyfikuje grozę. W realizacjach fotograficznych z początku XX wieku Witkiewicz stwarza wizerunki nietypowe i niepokojące zarazem. W konsekwencji, powstają portrety metafizyczne. Spojrzenie postaci jest zawieszone w próżni, twarze pozbawione grymasów, często nawet kontekstu wnętrza czy fryzury. Witkiewicz świadomie rezygnuje z upiększania, z jakichkolwiek atrybutów, do tego stopnia, że nawet płeć staje się sprawą drugorzędną, a nawet nieistotną.

Witkacy eksperymentował również z różnymi rodzajami odbitek wybranego ujęcia, które były przez niego w różny sposób opracowywane na etapie pracy w ciemni. Stopień wysycenia czerniami oraz kontrastowość obrazu mogły korespondować z narracją na temat ukazanej postaci, jak to miało miejsce w przypadku zdjęć wykonanych Jadwidze Janczewskiej – niedoszłej narzeczonej Witkacego, która popełniła samobójstwo w 1914 roku. Delikatnie odbite portrety Janczewskiej, pełne intensywnych rozświetleń i bijącej od postaci bieli fotograficznego papieru, zostały wykonane już po śmierci ukochanej – znacząco różnią się od odbitek wykonanych z tego samego materiału negatywowego, ale za jej życia. Znamienne, że Witkacy pisał później w Nienasyceniu, że fotografia może budzić niechęć, gdyż medium to jest zdolne do uchwycenia tego, czego nie chcemy bądź nie należy oglądać.

Witkiewicz okazuje się antycypować zjawiska znane nam dziś z fotografii amerykańskiej. Richard Avedon (1923–2004) czy Bruce Gilden (ur. 1946) chętnie podchodzili do swoich modeli niesłychanie blisko. Jednak Witkacy tę śmiałą strategię zaproponował fotografii już ponad pół wieku wcześniej niż wymienieni twórcy.

Prace